niedziela, 6 stycznia 2013
Rozdział trzeci
Leżałam na posłaniu z naszych ubrań, czując na sobie słodki ciężar Zlatana. Nasze spocone ciała przylegały do siebie w absolutnej harmonii. Czułam jego oddech na swoim policzku, rozmyślając jak cudownie było trwać w tym bez istnieniu jakie wywołał we mnie ten mężczyzna. Pod powiekami poczułam znajome swędzenia a w moich oczach wezbrały łzy. Nie byłam w stanie nic powiedzieć.
Moje dłonie ślizgały się po mokrych plecach Zlatana.
Nagle usłyszałam jego cichy głos:
- Dlaczego płaczesz?- zapytał, dmuchając w małżowinę mojego ucha. - Było aż tak źle?- zapytał z przekorą w głosie.
Na pewno przy tym się uśmiechnął a ja zapragnęłam zobaczyć jego twarz.
Nie odpowiedziałam bo jego usta ponownie zawładnęły moimi. Jęknęłam a wtedy on oderwał się od moich warg przyciągając mnie do swojego krzepkiego ciała a potem przetaczając się na plecy. Górowałam nad nim świadome tego, że znowu zaczynam się rozgrzewać. Pochyliłam się nad nim a moje włosy opadły na nas jak złota kurtyna. Język Zlatana znowu wsunął się do wnętrza moich ust a jego dłonie, oplatające mnie w pasie poczęły kreślić na mojej skórze erotyczne esy floresy. Płonęłam!
Wczepiłam ręce w jego długie włosy, jęcząc za każdym razem gdy po moim ciele rozlewało się gorąco. Byłam na skraju obłędu.
Zlatan nie przerywając mnie pieścić bezgłośnie wymusił na mnie żebym się uniosła. Ponownie poczułam go w sobie a wtedy świat nagle stanął w miejscu. Słyszałam tykanie sekundnika na jego zegarku. Zamarliśmy przerywając pocałunek. Odchyliłam się do tyłu a wtedy lawina ruszyła. Z każdym uniesieniem byłam coraz bardziej chętna by był jeszcze bliżej i głębiej we mnie. Czułam się rozpustnie, ale w tym momencie było to dla mnie najwspanialsze doznanie w życiu. Doznania narastały a rozkosz rozlewała się we mnie aż w końcu skumulowała się w oślepiającej fali rozkoszy...a potem drugiej i trzeciej. Zlatan jęknął wypychając mnie do góry a potem opadłam okrywając jego ciało swoimi włosami. Wyswobodził się ze mnie mrucząc pod nosem coś po chorwacku.
Dyszeliśmy niczym gladiatorzy po walce swojego życia.
Pocałował mnie jeszcze raz a potem porwały mnie objęcia Morfeusza.
Gdy się obudziłam miałam na sobie bluzkę i spódnicę. Zlatan siedział obok mnie bawiąc się moimi włosami.
- Jakiego koloru masz włosy?- zapytał tak po prostu.
- Jestem blondynką.- odpowiedziałam czekając co powie dalej.
- Lubię blondynki. Wiesz... marzę żeby kochać się z tobą w blasku poranka przy szeroko otwartych oknach.
Zaśmiałam się bezwiednie. Ja również o tym marzyłam, ale zdawałam sobie sprawę że o ile uda nam się wyjść z tej windy cało, w co coraz bardziej wątpiłam, to oboje rozejdziemy się każdy do swojego świata.
Paradoksem tej sytuacji było to, że byłam z nim bardzo blisko a nie wiedziałam jak wygląda. Wizualnie możemy sobie nie podpasować. Podczas naszego niewyobrażalnie fantastycznego seksu, dotykałam jego rysów. Wydatnego nosa, spuchniętych od namiętności ust. Miał gładkie, długie włosy, które udało mi się wyswobodzić z gumki.
Jak wyglądał?
Dla mnie pomimo spowijającego go mroku, był najpiękniejszym mężczyzną na świecie.
Przysunęłam się do niego, chcąc jeszcze raz poczuć jego usta na swoich. Pocałował mnie bardzo namiętnie, szepcząc coś po chorwacku. Wtedy światło zabłysło na kilka sekund, zobaczyłam tylko jego włosy a winda znów pogrążyła się w ciemności.
Nie zdążyliśmy nic zrobić, gdy kabina w której przebywaliśmy runęła w dół z głośnym rykiem.
- Boże umieramy!- jęknęłam przysuwając się bliżej niego.
Przez głowę przeleciało mi całe moje życie, łącznie z pięknymi chwilami z przed kilku godzin.
Winda z rykiem uderzyła w ziemię na najniższym piętrze. Poczułam ból w ramieniu a potem nie czułam już nic.
Urwał mi się film.
Gdy się ponownie przebudziłam, leżałam na noszach a nade mną pochylali się ratownicy medyczni.
- Żyje.- usłyszałam nad sobą.
Ktoś świecił mi latarką po oczach, inna osoba zakładała mi kołnierz.
- Co ze Zlatanem?- wyszeptałam czując jak ból maluje mi mroczki przed oczami.
- Wyciągamy go, pani leżała bliżej wyjścia.
- Czy przeżyje?- zapytałam z paniką w głosie. - ktoś wbił mi w rękę zastrzyk a twarze przede mną poczęły się rozmazywać.
- Taką mam nadzieję. - zdążyłam jeszcze usłyszeć a potem ponownie ogarnęła mnie ciemność.
____________________________________________________________________
No ładnie i wyszłam na erotomankę :D
No ale cóż poradzić, taka była koncepcja tego bloga i nie zamierzam nic zmieniać. Jeszcze dwa rozdziały :) Miłego czytania :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Oj tam, takie opowiadania z nutą erotyki są jak najbardziej w porządku. To, że uwielbiam twój styl pisania już z resztą wiesz. Choć nie pałam żadnym większym uczuciem do Zlatana, ba, jest mi naprawdę obojętny, to tu wydaje się być całkiem pociągający. Szkoda, iż będzie to krótkie opowiadanie.
OdpowiedzUsuńZlatanek jest taki słodki i opiekuńczy... I taaaaaaaaaaaaaaki męski!!! I te ich seksy, jak to czytam to mi gorąco, normalnie masz talent do takich scen!!! A jak ta winda w dół poszła to ja zapomniałam oddychać na chwilę. Ale oni się jeszcze spotkają, prawda? Bo ja tobym takiego Zlatanka po całym swiecie potem szukała!!!
OdpowiedzUsuńAh..
OdpowiedzUsuńEj ej. Błagam. Tylko go nie zabijaj rozumiesz?
OdpowiedzUsuńWłaśnie, nie możesz go zabić, pod żadnym pozorem. Ja nie potrafię pisać o takich scenach, Ty to robisz genialnie, podziwiam :D Szkoda, że tak szybko to opowiadanie się skończy. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńJoo haha
OdpowiedzUsuńTen i poprzedni rozdział były piękne haha
Erotyka pierwsza klasa haha
No właśnie , nie zabijesz go .!
Bo jak tak to się tam przejdę do Ciebie haha jeszcze nie wiem gdzie , ale się przejdę hahaha
2 rozdziały .? Krótki , ale jakże ciekawy ^^ czekam na następny :D
Ej, ona ma żyć! Żeby ci nic innego do głowy chociaz nie przyszło :D Wiesz, Erotyka erotyką :D NA tym blogu pasuje idealnie :D Zaczytałam się w notce, że jak się skończyła to byłam zawiedziona, zę tak szybko hah. Czekam na kolejną :)
OdpowiedzUsuńhttp://male-jest-wredne.blogspot.com ---> Zapraszam na nowy rozdział :D
No to się teraz porobiło... Nie wiem, co powiedzieć. Nie wiem czy pozwolisz im być razem, czy Ibra jednak nie przeżyje... W ogóle nic już nie wiem. Muszę Ci powiedzieć, że mocno wpływasz na emocje swoich czytelników. Naprawdę. Uwielbiam Twoje opowiadania!
OdpowiedzUsuńErotyka rządzi xD Ja tam uwielbiam 50 twarzy Greya, a to opowiadanie czyta się równie dobrze. Swoją drogą aż się dziwię, bo Zlatana niecierpię, i nigdy bym nie powiedziała , że z niecierpliwością będę czekać na odcinki opowiadania na jego temat. Miłoby było jakiś fajny happy end, nie ukrywam, bo to, że będzie tak mało rodziałów...dołuje xd
OdpowiedzUsuń